Nawroty i Paranoje

Wydawałoby się, że można się odciąć od niektórych ludzi i ich świat, ich problemy i ich paranoje nie będą już nas dotyczyć. Jak los pokazuje, nic bardziej mylnego…

Opublikowane w: on styczeń 7, 2009 at 1:48 am Dodaj komentarz

“Wszyscy wiedzą, że coś się nie da zrobić, i wtedy pojawia się ten jeden, który nie wie, że się nie da i on właśnie to coś robi”

-A. Einstein

Robię LARPy od lat kilku. Większość była wampirza, zdarzyło się jakieś Cthulhu, jakieś UA, może bym coś jeszcze znalazł. I jakoś tak się złożyło, że nigdy nie wpadłem na pomysł skontaktowania się z twórcami owych systemów w celu uzyskania oficjalnego supportu. Jakoś tak się złożyło, że żadna z osób, z którą te larpy robiłem też na to nie wpadła.

Ostatnio jednak zidiociałem najwyraźniej, bo kontakt z twórcami Unknown Armies Johnem Tynesem oraz Gregiem Stolze – ludźmi którzy pracowali przy takich systemach jak Delta Green, Cthulhu d20, nWoD czy In Nomine – cóż, kontakt ten zaowocował wspomnianym wsparciem i akceptacją :)

Szczerze mówiąc nie myślałem, że ten stunt się uda. Stwierdziłem, że co mi tam, nie mam nic do stracenia i puściłem maila. Za to dawno nie miałem takiego banana na ryjku jak tydzień później, kiedy dostałem odpowiedź :)

Sub Rosa jest oficjalnym LARPem Unknown Armies. Otwiera to przed nami kilka ciekawych możliwości, ale o nich kiedy indziej. Niebawem post o kolejnych instytucjach, które postanowiły z nami współpracować.

Zaczęło się kręcić :)

E.

PS Streszczenie metaplotu w mailu do nich zaowocowało ciekawą sytuacją – zobowiązali mnie do wysyłania co jakiś czas raportów, jak gracze radzą sobie z tą sytuacją :)

Opublikowane w: on sierpień 29, 2008 at 7:29 pm Dodaj komentarz

Sub Rosa

Mam kilka chwil wolnych (wyjątkowo) w pracy, więc skrobnę kilka słów o nadchodzącym larpie Unknown Armies.

1.Larp nazwany został Sub Rosa.

sub rosa łac., pod różą, tj. w dyskrecji, w zaufaniu, w tajemnicy.

Etym. – u starożytnych róża była symbolem dyskrecji; wg legendy Kupido przekupił Harpokratesa, boga milczenia, różą, aby nie zdradził miłostek Wenery; gospodarz wieszał różę nad stołem, aby goście wiedzieli, że treść rozmowy ma pozostać w tajemnicy.

W larpie opartym o tajemnice, pchających graczy do poszukiwania odpowiedzi i znajdywania kolejnych zagadek – cóż. Nazwa wydaje się być jak najbardziej na miejscu.

2.Opieramy się o silnik stworzony przez Mikołaja ‘CorfiXa’ Musielaka – tabu. Kilka słów o nim (silniku, nie CorfiXie) za chwilę.

3.Larp oficjalnie wystartuje prawdopodobnie we wrześniu/październiku, choć przewidujemy kilka mniejszych odsłon jeszcze w wakacje. Zainteresowani dostaną info prywatnymi kanałami.

4.Larp opiera się o tajemnice. Nie tylko te które od razu przychodzą do głowy – wielkie mistyczne sekrety (choć i takie będą) – ale także o zwykłą ludzką niewiedzę. Dlatego prosimy graczy o nie wymienianie się informacjami na poziomie graczowym. Idziemy nawet dalej:

5.Założenie anonimowości: zakładamy, że jeżeli postaci pochodzą z dwóch różnych ‘światów’ – np. mafijnego vs okultystycznego lub wampirzego – nie znają się (w 99% przypadków, oczywiście zawsze mogą być wyjątki). Dlatego postaci na forum mają być tak anonimowe jak się da, by nie można było rozpoznać graczy już choćby po sygnaturce. Czemu?

6.Larp będzie się toczył na kilku-kilkunastu płaszczyznach. 3 wspomniane wyżej  (mafia, okultyści, wampiry) stanowią większe, natomiast dochodzi do tego sporo przenikających je, mniejszych grup/frakcji a co za tym idzie – możliwości. Np. policjanci undercover, Uśpieni, Nowa Inkwizycja etc.

7.Larp 24h – tak, możliwe jest granie 24h dziennie, 7 dni w tygodniu – jeśli nie macie nic lepszego do roboty :P. A teraz najważniejsza rzecz:

7.’Tabu’. I dochodzimy do kluczowej kwestii. Może do tej pory było chaotycznie, ale mam nadzieje, że teraz wszystko wskoczy wam na właściwe miejsce. Kiedy spotykasz innego gracza, jesteście sobą – zwykłymi rpgowcami, prawdziwymi ludźmi. Kiedy jeden z was powie ‘tabu’ – możesz odpowiedzieć mu tym samym. Jeżeli to nastąpi – przenosicie się w świat gry. Jesteście waszymi postaciami.

Gdzie tu rewolucja pytacie? Poniżej proste równanie:

Anonimowość + Larp 24h + tabu = nieznany człowiek którego spotykasz na rynku w mieście, który nagle odwraca się do Ciebie i mówi ‘tabu’. Nie odpowiesz? Ja bym odpowiedział…

Tak, tworzymy coś na kształt gry alternatywnej rzeczywistości. Ciekaw jestem jak wyjdzie ten eksperyment.

8.Kolejna rzecz – gra frakcjami. Można oczywiście grać solo, ale większą zabawę można mieć wikłając się w porachunki między grupami. Można na tym dużo zyskać i wiele stracić, tru – ale zabawa będzie zupełnie innego rodzaju niż to co do tej pory oferowały poznańskie larpy.

9.Gra przez forum. Mamy zamiar zaangażować do gry przez net graczy z innych miast, mamy już całkiem sporo chętnych. Sprawa ma się o tyle fajnie, że założenie anonimowości spowoduje jedno – nikt nie będzie wiedział (prócz orgów) który gracz gra rzeczywiście w Poznaniu, a który tylko przez net.

Idąc nawet dalej – nic nie przeszkadza, żeby człowiek np. z Wrocławia czy Torunia grał głównie przez net, a potem nagle pojawił się na larpie. sam bym się na to skusił – ustawiać sobie ludzi przez net przez pół roku, a potem jak już zaczną krakać że to ‘lewa postać’ jest – zjawić się i patrzeć jak im wszystkim uśmiechy więdną.

Przez forum także będą ‘grały’ NPCe. I bądźcie tu mądrzy i powiedzcie mi kto tu właściwie będzie brał udział, a kto nie? :)

Na razie tyle rewelacji, za jakiś czas skrobnę co nieco o innych sprawach – jeszcze trochę różnic od normalnych larpów mamy w rękawie ;-)

E.

Opublikowane w: on lipiec 31, 2008 at 7:12 pm Dodaj komentarz

LARP Unknown Armies w Poznaniu

No, to zabrałem się porządniej za pracę nad larpem Unkown Armies. Założenia – zrobić coś innego niż pozostałe larpy, które ostatnio robimy. Setting się idealnie nadaje, mam także kilka dość ciekawych pomysłów jeśli chodzi o rozwiązania techniczne.

Początkowe założenia: larp startowo na jakieś 40 osób. Nacisk raczej położyłbym na mniejsze larpy, które mogłyby się dziać choćby i w środku tygodnia – zależy od graczy. Duże odsłony co jakiś czas oczywiście też by były, ale to nie one stanowiłyby najważniejszą część.

Setting – gramy w teraźniejszym Poznaniu przesiąkniętym okultyzmem i magią. Część graczy mogłaby grać Adeptami różnych szkół magicznych, część mistycznymi Avatarami, część… ;-)

Znajomość systemu nie jest wymagana, LARPa robię m.in. po to by nakreślić własny świat i zapoznać ciut większe grono z tym doskonałym systemem.

Więcej informacji będzie wrzucanych na razie w ogłoszeniu na Noctem http://noctem.pl/viewtopic.php?t=1472

Za jakiś czas zacznie się rekrutacja, tworzenie postaci, ogłoszenie mechaniki itp. Zaglądajcie co jakiś czas, niebawem więcej info.

Opublikowane w: on kwiecień 28, 2008 at 12:50 pm Dodaj komentarz

I’ve still got sand in my shoes…

Dziwnie mi.

Tyle o sprawach prywatnych, teraz może raport z drugiej odsłony LARPa Poznań we Mgłach by Quad & TOR.

LARP bardzo na plus – działo się dużo (przynajmniej dla mnie, specjalnie sobie wcześniej ściągę przygotowałem, o czym muszę pamiętać), działo się fajnie i działo się inaczej niż na dominujących od dawna u nas LARPach wampira. Graczy było niestety mało, ale za to wszyscy reprezentowali bardzo wysoki poziom – zarówno jeżeli chodzi o grę, jak i strój (ja chyba najgorzej byłem przygotowany pod względem stroju właśnie). Minus taki, że właśnie przez tą moją rozpiskę, co mam zrobić nie miałem czasu za bardzo zainteresować się nowymi postaciami, co mam nadzieję nadrobić rozmowami międzydramowymi.

Pewien problem z lokalem spowodował, ze graliśmy w mieszkaniu prywatnym. Udało się to mimo wszystko w miarę sprawnie, ale mi wciąż brakowało ciut przestrzeni. Szczególnie jak trzeba było latać między pokojami, a ktoś stał w korytarzu i korki się robiły.

Drugi mankament związany był z zakończeniem larpa. Nie wpadliśmy na to samo rozwiązanie pewnego problemu, które chcieli wyciągnąć od nas orgowie i w pewnym momencie zacząłem czuć się jak więzień :). Na szczęście dzięki mojemu głupiemu pomysłowi i podchwyceniu go na poważnie przez Latheę udało nam się znaleźć właściwą odpowiedź. Więc summa summarum – wyszło dobrze.

Poza tym – same przyjemności. Brak strasznych konfliktów między postaciami (choć cały czas bałem się, że Koza zacznie jak zwykle wyżywać się na mnie, a na to po prostu nie miałem czasu :P), za to dużo testów vs otoczenie, co nota bene w tym settingu powoduje kreowanie kolejnych elementów świata – czyli coś, dlaczego głównie biorę udział w tym larpie.

Chciałem podziękować Quadowi i TORowi, ogólnie, za to że odwalają kawał dobrej roboty. Lathei – że mimo tego, że żremy się noonstop prywatnie, na LARPie staliśmy murem i dobrze nam się współpracowało. Dadze – że mnie nie zabiła, kiedy zaproponowałem spalić jej drzewo ;). Benowi i Igorowi za współpracę w prywatnych questach. I finalnie wszystkim pozostałym graczom – za dostarczenie świetnej rozrywki. Do zobaczenia za trzy tygodnie :)

PS. LARP ma taką dziwną właściwość, że jest niesamowicie kfiatkogenny. Ale w taki, naturalny, pozytywny sposób – nie są to wtręty offtopicowe/offgame’owe. Trzeba by to zbadać… ;)

Opublikowane w: on kwiecień 27, 2008 at 3:13 pm Komentarze (1)

LARP Unknown Armies – i po larpie…

LARP Unknown Armies zakończony. Było 15 graczy, początkowo miało być 18, ale 3 osoby się wykruszyły. Może to i dobrze ;-).

Kilka refleksji po larpie:

1.Mechanika. Prosta jak konstrukcja cepa, na jednostrzałówkę okazała słuszna – była szybka i nie przeszkadzała, nie było przestoji przez nią. Plus dla mnie ;-)

2.Postaci. W większości ludziom się podobały i część rzeczywiście była fajna (większość to moje stare pomysły na NPCów w UA, z czasów gdy jeszcze prowadziłem RPG). Części jednak zabrakło ‘drugiego dna’ i drugoplanowych celów. Tutaj minus za mnie, za późno (jak zwykle) się zabrałem i nie starczyło czasu n obudowanie postaci warstwami.

Wniosek: następnym razem zabrać się wcześniej, lub ogłaszać larpa, jak już będę miał wszystko gotowe.

3.Mechanika negocjacji. Cóż, tutaj mała zjebka dla co-workera. System negocjacji na papierze wyglądał fajnie. W praktyce – za mało czasu Igor nad nim poświęcił, to raz, dwa, że to co wymyślił za późno do mnie też doszło. Jakbym miał wcześniej info odpowiednie gracze dostali by na kartach postaci i rzecz by się sprawniej kręciła.

Wniosek: następnym razem przycisnąć także swoje underlingi, żeby zabrały się za pracę wcześniej.

To z minusów larpa. Jest też, o dziwo (:P), kilka plusów (dodatnich):

1.Ludzie mają jakieś tam pojęcie, co można w Unknown Armies. Coś dowiedzieli się o świecie i o systemie. Będzie więc kontynuacja cykliczna już prawdopodobnie, tym razem z postaciami zrobionymi przez graczy wraz z MG.

2.Ludzie dostali jakiegoś takiego kopa po tym larpie (który nota bene z ‘Grupy Larpowej Noctem’ zrobił Grupę Larpową Noctem – wcześniej jakoś tak nazwa nie bardzo pasowała, jak mieliśmy w menu tylko jednego larpa…). Wyszło na to, że ludzie zabrali się za robienie larpów i nawet jeżeli połowa z nich wyjdzie, to będzie bardzo fajnie. W planach larpy: Changelingowy, Legendowy, Feministyczny (CHGW Babilon póki co ;-) ) no i Unknownowy.

3.I była wreszcie jakaś odmiana od ciągłych larpów wampirzych :D

Generalnie większości ludzi larp się podobał co mnie cieszy. Dlatego ogłaszam wszem i wobec, że zacząłem już prace nad larpem UA cyklicznym i proszę się zgłaszać i być natarczywym i upierdliwym – zrobimy postaci, będzie szybciej do startu dramy ;-)

PS Dziękuję wszystkim graczom ;-)

PPS Jeden z graczy dostał rolę-test, czy nie spieprzy. I nie spieprzył. Most impressed I am :D

Opublikowane w: on grudzień 17, 2007 at 8:54 am Komentarze (2)